druk
środa, 5 grudnia 2012
DIY Choinka z wikliny papierowej
Moja pierwsza:))) Choinka z papierowej wikliny:) Przyozdobiona po mojemu - czyli skromnie i delikatnie:)
Pomalowana najpierw bejcą rustykalna w kolorze kasztan, potem lakierem akrylowym w sprayu. Przyozdobiona szyszkami z modrzewia oraz kokardeczkami. Mierzy dokładnie 34 cm.
A oto częściowo udekorowany mały wieniec. Mały bo ma niecałe 20 cm średnicy.
Zrobiłam jeszcze duży winiec oraz mniejszą choinkę, obie w odcieniach zieleni, jak tylko je przyozdobię na pewno się pochwalę:)
Pomalowana najpierw bejcą rustykalna w kolorze kasztan, potem lakierem akrylowym w sprayu. Przyozdobiona szyszkami z modrzewia oraz kokardeczkami. Mierzy dokładnie 34 cm.
A oto częściowo udekorowany mały wieniec. Mały bo ma niecałe 20 cm średnicy.
Zrobiłam jeszcze duży winiec oraz mniejszą choinkę, obie w odcieniach zieleni, jak tylko je przyozdobię na pewno się pochwalę:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Followers
środa, 5 grudnia 2012
DIY Choinka z wikliny papierowej
Moja pierwsza:))) Choinka z papierowej wikliny:) Przyozdobiona po mojemu - czyli skromnie i delikatnie:)
Pomalowana najpierw bejcą rustykalna w kolorze kasztan, potem lakierem akrylowym w sprayu. Przyozdobiona szyszkami z modrzewia oraz kokardeczkami. Mierzy dokładnie 34 cm.
A oto częściowo udekorowany mały wieniec. Mały bo ma niecałe 20 cm średnicy.
Zrobiłam jeszcze duży winiec oraz mniejszą choinkę, obie w odcieniach zieleni, jak tylko je przyozdobię na pewno się pochwalę:)
Pomalowana najpierw bejcą rustykalna w kolorze kasztan, potem lakierem akrylowym w sprayu. Przyozdobiona szyszkami z modrzewia oraz kokardeczkami. Mierzy dokładnie 34 cm.
A oto częściowo udekorowany mały wieniec. Mały bo ma niecałe 20 cm średnicy.
Zrobiłam jeszcze duży winiec oraz mniejszą choinkę, obie w odcieniach zieleni, jak tylko je przyozdobię na pewno się pochwalę:)
11 komentarzy:
- Odpowiedzi
Szczerze mówiąc to cierpliwość tu jest potrzebna, ale wówczas gdy musimy odczekać nawet dwa dni od pomalowania, żeby móc udekorować Naszą dekorację. Bo pewnie nie tylko mnie dekorowanie sprawia największą przyjemność:)
Usuń
Piękności! Kiedyś się wzięłam za papierową wiklinę i to był koszmar. Patrząc na twoje cuda mam ochotę znowu spróbować!
OdpowiedzUsuń
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O łał, podziwiam za cierpliwość :)
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc to cierpliwość tu jest potrzebna, ale wówczas gdy musimy odczekać nawet dwa dni od pomalowania, żeby móc udekorować Naszą dekorację. Bo pewnie nie tylko mnie dekorowanie sprawia największą przyjemność:)
UsuńPiękności! Kiedyś się wzięłam za papierową wiklinę i to był koszmar. Patrząc na twoje cuda mam ochotę znowu spróbować!
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo, że Cię "zmotywowałam" do działania!
Usuńśliczne.. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńWooW!! Niesamowita ta choinka!! Świetna robota:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie,
Malko
Dziękuje za zaproszenie:)Zaraz zajrzę do Ciebie:)
UsuńPiękne, ale pewnie strasznie czasochłonne. Podziwiam samozaparcie
OdpowiedzUsuńDziękuje:) Wyplecienie ostatniej choinki, którą wykonywałam z mamą, mierzącej prawie 40 cm zajęło nam około 40 min. Więc chyba nie jest to zbyt czasochłonne:) Zachęcam to spróbowania samemu:)
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością informuję o nominacji do Versatile Blogger Award. Jeśli masz ochotę przyłącz się do zabawy:
OdpowiedzUsuńhttp://dziecioblog.blogspot.com/2013/02/versatile-blogger-award-i-tajne-fakty-z.html